sobota, 29 kwietnia 2017

Autobus....

Post na szybko.
Ostatnio jadąc autobusem miejskim stałam o kulach (z powodu skręconej kostki). Żaden młody człowiek nie zapytał czy chcę usiąść. I tak bym odmówiła, bo nie należę do takiej grupy osób żeby z byle powodu usiąść. Jednak to co słyszałam od młodych było przykre.... Np. "pewnie się r*****a i teraz ją noga boli", "haha niech stoi jestem po szkole i jestem zmęczony", "co za p***a", "o ja p******ę jaka brzydka kurtka" i wiele innych. Nie rusza mnie takie coś, ale po pierwsze trochę kultury w słownictwie, a po drugie to, że ktoś ma słuchawki nie znaczy, że nie słyszy rozmów. Po trzecie siedzisz 8h w szkole i w autobusie też musisz? Denerwują mnie takie sytuacje.
Jestem osobą kulturalną, bo tak mnie wychowali zawsze daję usiąść starszym. Druga sytuacja siedząc w autobusie od początku kursu młody chłopak stał koło mnie natarczywie dawał do zrozumienia, że jemu się bardziej należy to miejsce, ale "starszym się ustępuje" ,  a miał może z 13 lat ja mam 21. Wchodzi starszy mężczyzna o kuli więc mówię do niego, że ma sobie usiąść na moim miejscu. Wstałam, a to miejsce zajął owy "szczeniak" wkurzałam się i mówię, że nie dla niego ustępuje miejsca i ma zejść, bo pan jest starszy i chcę usiąść na to odpowiedział "mój tata jest szefem dużej firmy i mam prawo tu siedzieć po za tym byłem pierwszy. Dziadek rano może wstać żeby iść na zakupy, a postać w autobusie nie może." Więc drodzy czytelnicy to, że wasi rodzice są kimś tam to nie znaczy,że 1. będziecie mieli kasę do końca życia 2. skąd wiecie czy wy nie będziecie potrzebowali usiąść w autobusie.  Nie zrozumcie mnie źle nie osądzam nikogo i też nie porównuje was do tych osób, ale chciałabym zwrócić wam uwagę i przypomnieć o tym, że pieniądze to nie wszystko, a kultura osobista to podstawa, bo bez niej ciężko i o pracę i o miłość.

Paa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz