Jak sam tytuł wskazuje dzisiaj będzie post dotyczący muzyki, którą słuchałam najczęściej w tym miesiącu :)
Dla mnie muzyka jest czymś wspaniałym i podziwiam ludzi, którzy ją tworzą. Muzyka jest ze mną w sumie od początku... Mama często puszczała mi muzykę, gdy byłam malutka, ale też często słuchała muzyki w ciąży. Jest to moja odskocznia od codzienności i od problemów. Oczywiście, że nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale nie raz daje mi natchnienie do podejmowania różnych decyzji.
Pierwszą piosenką, którą słuchałam z mojej playlisty na telefonie jest piosenka Łukasza Zagrobelnego - Nieprawda. Piosenka jest śliczna i dzięki niej relaksuję się każdego wieczoru, którego mam słuchawki z tą piosenką.
Następną piosenką jest piosenka mojego ulubionego piosenkarza... Enrique Iglesias - Addicted. Piosenka niesamowita, a zaczęłam jej słuchać dzięki mojemu ukochanemu. Kilka razy ją słyszałam, ale nigdy nie pamiętałam tytułu, a czasu nie miałam dużo żeby szukać po słowach.
Z trzecią piosenką wiążą się między innymi wspomnienia związane z jeszcze wtedy przyjaźnią z moim chłopakiem. Jest to piosenka Dawida Kwiatkowskiego - Jak to. Mimo, że nie jestem wielką fanką jego to 3 piosenki, które się tu pojawią są moim zdaniem świetne. Mi się podobają.
Druga z trzech piosenek Kwiatkowskiego to " Na zawsze " .
Trzecią piosenką Dawida jest duet Jego i Patryka Kumóra - Mój świat . Akustyczna wersja podbiła moje serce :)
Kolejna z piosenek z tego miesiąca to oczywiście Ziarecki i Karolaj - Czekam. Piosenka wspaniała :)
Te piosenki są ze mną w każdych chwilach i dobrych i w tych mniej szczęśliwych :)
A wy jakiej piosenki najczęściej słuchacie? :)
Trzymajcie się kochani :)