Post na szybko.
Ostatnio jadąc autobusem miejskim stałam o kulach (z powodu skręconej kostki). Żaden młody człowiek nie zapytał czy chcę usiąść. I tak bym odmówiła, bo nie należę do takiej grupy osób żeby z byle powodu usiąść. Jednak to co słyszałam od młodych było przykre.... Np. "pewnie się r*****a i teraz ją noga boli", "haha niech stoi jestem po szkole i jestem zmęczony", "co za p***a", "o ja p******ę jaka brzydka kurtka" i wiele innych. Nie rusza mnie takie coś, ale po pierwsze trochę kultury w słownictwie, a po drugie to, że ktoś ma słuchawki nie znaczy, że nie słyszy rozmów. Po trzecie siedzisz 8h w szkole i w autobusie też musisz? Denerwują mnie takie sytuacje.
Jestem osobą kulturalną, bo tak mnie wychowali zawsze daję usiąść starszym. Druga sytuacja siedząc w autobusie od początku kursu młody chłopak stał koło mnie natarczywie dawał do zrozumienia, że jemu się bardziej należy to miejsce, ale "starszym się ustępuje" , a miał może z 13 lat ja mam 21. Wchodzi starszy mężczyzna o kuli więc mówię do niego, że ma sobie usiąść na moim miejscu. Wstałam, a to miejsce zajął owy "szczeniak" wkurzałam się i mówię, że nie dla niego ustępuje miejsca i ma zejść, bo pan jest starszy i chcę usiąść na to odpowiedział "mój tata jest szefem dużej firmy i mam prawo tu siedzieć po za tym byłem pierwszy. Dziadek rano może wstać żeby iść na zakupy, a postać w autobusie nie może." Więc drodzy czytelnicy to, że wasi rodzice są kimś tam to nie znaczy,że 1. będziecie mieli kasę do końca życia 2. skąd wiecie czy wy nie będziecie potrzebowali usiąść w autobusie. Nie zrozumcie mnie źle nie osądzam nikogo i też nie porównuje was do tych osób, ale chciałabym zwrócić wam uwagę i przypomnieć o tym, że pieniądze to nie wszystko, a kultura osobista to podstawa, bo bez niej ciężko i o pracę i o miłość.
Paa
sobota, 29 kwietnia 2017
Co mam w torebce?
Hej kochani!
Zacznę od razu co znajduje się w mojej torbie.
Torbę kupiłam za 20 zł, więc droga nie była.
Oczywiście ma motyw flagi USA oraz napis New York.
Przechodząc do sedna w mojej torbie jest dużo rzeczy - jak w każdej kobiecej torebce.
Oczywiście portfel. Dostałam go od narzeczonego razem z bransoletkami.
Trzecia rzecz jest to etui na okulary, które aktualnie mam na sobie, bo soczewki hm niestety doprowadziły do podrażnień oka.
Jak jesteśmy przy etui to kolejna rzecz etui na przybory do paznokci.
Następny przedmiot to moja pomarańczowa szczotka do włosów.
W torebce nie może zabraknąć długopisów.
Gdy gdzieś wychodzę warto jest mieć perfum żeby się odświeżyć, a ja mam aż 2
Trzeba się jakoś dostać do domu, więc jeden klucz i 3 breloki. Kawę orbit i serducho dostałam od narzeczonego, a delfinki od rodziców kiedy byli nad morzem.
Wiadomo kawa z rana. Kubek termiczny ukradziony narzeczonemu.
Lakiery do paznokci są akurat tylko teraz, bo malowałam pazurki niedawno.
Okulary przeciwsłoneczne muszą być. Mimo, że ostatnio słoneczka nie widać.
Słuchawki kolejna rzecz od narzeczonego.
Mam je przy sobie, bo czasem nudno jechać autobusem bez słuchawek.
Klamra do włosów żeby mnie nie wkurzały bujne loki.
To na tyle z rzeczy jakie mam na ten czas w torbie. Mam nadzieję, że post się podobał.
Trzymajcie się cieplutko. Ja oraz chłopcy pozdrawiamy.
Zacznę od razu co znajduje się w mojej torbie.
Torbę kupiłam za 20 zł, więc droga nie była.
Oczywiście ma motyw flagi USA oraz napis New York.
Przechodząc do sedna w mojej torbie jest dużo rzeczy - jak w każdej kobiecej torebce.
Oczywiście portfel. Dostałam go od narzeczonego razem z bransoletkami.
Kolejna rzecz jest bardzo ważna dla mnie jest to etui z moim glukometrem, ponieważ mam problem z cukrem muszę ją mieć przy sobie.
Trzecia rzecz jest to etui na okulary, które aktualnie mam na sobie, bo soczewki hm niestety doprowadziły do podrażnień oka.
Jak jesteśmy przy etui to kolejna rzecz etui na przybory do paznokci.
Następny przedmiot to moja pomarańczowa szczotka do włosów.
W torebce nie może zabraknąć długopisów.
Gdy gdzieś wychodzę warto jest mieć perfum żeby się odświeżyć, a ja mam aż 2
Trzeba się jakoś dostać do domu, więc jeden klucz i 3 breloki. Kawę orbit i serducho dostałam od narzeczonego, a delfinki od rodziców kiedy byli nad morzem.
Wiadomo kawa z rana. Kubek termiczny ukradziony narzeczonemu.
Lakiery do paznokci są akurat tylko teraz, bo malowałam pazurki niedawno.
Okulary przeciwsłoneczne muszą być. Mimo, że ostatnio słoneczka nie widać.
Słuchawki kolejna rzecz od narzeczonego.
Mam je przy sobie, bo czasem nudno jechać autobusem bez słuchawek.
Klamra do włosów żeby mnie nie wkurzały bujne loki.
To na tyle z rzeczy jakie mam na ten czas w torbie. Mam nadzieję, że post się podobał.
Trzymajcie się cieplutko. Ja oraz chłopcy pozdrawiamy.
Witam po raz drugi!
Okey wróciłam!
Chłopcy zrobili przerwę z przyczyn jakże ważnych mianowicie "może byśmy się napili", więc pijemy :-) Ja akurat pierwszego postanowiłam wypić drinka z pepsi, bo sok pomarańczowy (zdaniem chłopców) to nie prawdziwy drink :-/ Ponieważ przerwa to i karty :-) Pierwsza runda wygrana, a druga hmm.zobaczcie sami :-) 32 karty mam zabrać (gramy w Makao).
Tak po za tematem gier... Dostałam ostatnio śliczne bransoletki, które wybrał mój narzeczony sam. Kolory akurat takie które uwielbiam!!!
Pazurki zrobione na szybko, więc proszę się nie sugerować drobnymi błędami :-)
Kolejny post zrobię na temat moich rzeczy w torebce!
Bye '
Chłopcy zrobili przerwę z przyczyn jakże ważnych mianowicie "może byśmy się napili", więc pijemy :-) Ja akurat pierwszego postanowiłam wypić drinka z pepsi, bo sok pomarańczowy (zdaniem chłopców) to nie prawdziwy drink :-/ Ponieważ przerwa to i karty :-) Pierwsza runda wygrana, a druga hmm.zobaczcie sami :-) 32 karty mam zabrać (gramy w Makao).
Tak po za tematem gier... Dostałam ostatnio śliczne bransoletki, które wybrał mój narzeczony sam. Kolory akurat takie które uwielbiam!!!
Pazurki zrobione na szybko, więc proszę się nie sugerować drobnymi błędami :-)
Kolejny post zrobię na temat moich rzeczy w torebce!
Bye '
Nowa praca i weekend!
Hej kochani!
Jak sama nazwa postu wskazuje zaczęłam nową pracę!!! Jak na razie jestem po pierwszym dniu. Nie było źle, ale to dopiero pierwszy dzień. Będzie mnie męczyła pierwsza zmiana, bo zaczyna się o 5 :-(
Zdjęcia, które dodam na początku będą przed szkoleniem, które musiałam odbyć żeby zacząć pracę. To szkolenie to głównie zasady BHP w miejscu pracy :-) Lewy bucik mam tak słabo związany, ponieważ moja kostka jak i stopa nie wytrzymały upadku że schodów :-/ i skręcenie!
A teraz drugi temat czyli MAJÓWKA.
Jak większość pewnie wie i praktykuje weekend majowy to czas na......grilla.....
Niestety w moim mieście pogoda nas nie rozpieszcza, więc sobotę spędzamy z przyjacielem :-)
Mój narzeczony razem ze swoim imiennikiem grają w Cs'a, a ja na specjalnie przygotowanym dla mnie fotelu oglądam ich mecze :-) Mimo, że jestem kobietą uwielbiam grać z nimi!!!
Taka pogoda była rano... Podoba mi się ten pomalowany blok WOJSKA POLSKIEGO!!!
A taka teraz o godzinie 19.40.
I chłopcy :-) stanowisko jest? JEST. To co ZACZYNAMY...
A takiego pięknego cypryska ma mój narzeczony ode mnie :-) Uparł się na niego to mu kupiłam :-) Ja mam takiego samego, ale u mnie w domu :-)
Odezwę się jeszcze nie długo, a teraz idziemy coś zjem!!!
Paa
Jak sama nazwa postu wskazuje zaczęłam nową pracę!!! Jak na razie jestem po pierwszym dniu. Nie było źle, ale to dopiero pierwszy dzień. Będzie mnie męczyła pierwsza zmiana, bo zaczyna się o 5 :-(
Zdjęcia, które dodam na początku będą przed szkoleniem, które musiałam odbyć żeby zacząć pracę. To szkolenie to głównie zasady BHP w miejscu pracy :-) Lewy bucik mam tak słabo związany, ponieważ moja kostka jak i stopa nie wytrzymały upadku że schodów :-/ i skręcenie!
A teraz drugi temat czyli MAJÓWKA.
Jak większość pewnie wie i praktykuje weekend majowy to czas na......grilla.....
Niestety w moim mieście pogoda nas nie rozpieszcza, więc sobotę spędzamy z przyjacielem :-)
Mój narzeczony razem ze swoim imiennikiem grają w Cs'a, a ja na specjalnie przygotowanym dla mnie fotelu oglądam ich mecze :-) Mimo, że jestem kobietą uwielbiam grać z nimi!!!
Taka pogoda była rano... Podoba mi się ten pomalowany blok WOJSKA POLSKIEGO!!!
A taka teraz o godzinie 19.40.
I chłopcy :-) stanowisko jest? JEST. To co ZACZYNAMY...
A takiego pięknego cypryska ma mój narzeczony ode mnie :-) Uparł się na niego to mu kupiłam :-) Ja mam takiego samego, ale u mnie w domu :-)
Odezwę się jeszcze nie długo, a teraz idziemy coś zjem!!!
Paa
niedziela, 16 kwietnia 2017
Święta :-)
Hej zające :-)
Jest Wielkanoc i pewnie większość z Was wybywa gdzieś do rodziny. I my z narzeczonym wyjeżdżamy do Jego rodziny. Śniadanie zjedzone u moich rodziców więc czas na kawę u jego prababci. Cudowna kobieta. Mimo wieku jest naprawdę bardzo miłą i ciepłą osobą.
Nie wiem jak u was, ale u nas straszna pogoda. Same czarne chmury i deszcz. Raz po raz wychodziło słońce, ale szybko znikało za chmurami.
Podrzucam Wam kilka fotek :-)
Kochani wesołych świąt i mokrego dyngusa. Zająca znaleźliście, bo mnie ominął :-(
Paa :-)
Jest Wielkanoc i pewnie większość z Was wybywa gdzieś do rodziny. I my z narzeczonym wyjeżdżamy do Jego rodziny. Śniadanie zjedzone u moich rodziców więc czas na kawę u jego prababci. Cudowna kobieta. Mimo wieku jest naprawdę bardzo miłą i ciepłą osobą.
Nie wiem jak u was, ale u nas straszna pogoda. Same czarne chmury i deszcz. Raz po raz wychodziło słońce, ale szybko znikało za chmurami.
Podrzucam Wam kilka fotek :-)
Kochani wesołych świąt i mokrego dyngusa. Zająca znaleźliście, bo mnie ominął :-(
Paa :-)
niedziela, 9 kwietnia 2017
Zniknęłam!
Hej moi mili
Dawno się nie odzywałam, ponieważ nic specjalnie ciekawego się u mnie nie działo.
Dzisiaj stwierdziłam, że wytłumaczę się krótko z mojej nieobecności :-)
Tutaj łapcie foto z nad jeziora! Oczywiście pochwalę się moją nową grzywką :-) Jak wam się podoba!?!
Dawno się nie odzywałam, ponieważ nic specjalnie ciekawego się u mnie nie działo.
Dzisiaj stwierdziłam, że wytłumaczę się krótko z mojej nieobecności :-)
Tutaj łapcie foto z nad jeziora! Oczywiście pochwalę się moją nową grzywką :-) Jak wam się podoba!?!
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Ulubione cytaty z książki "Niebezpieczny krok".
Witajcie.
Dzisiaj podzielę się z wami moimi ulubionymi cytatami z książki "Niebezpieczny krok" Mary Balogh.
Nie będę wam streszczała książki, bo to bez sensu jedyne co mogę zdradzić to to co jest napisane z tyłu książki. Mianowicie: "Różni ich wszystko. Christine Derrick i Wulfrick Bedwyn to dwa przeciwieństa: ona żywiołowa i bezpośrednia, on chłodny i wyniosły. Lecz oboje czują, że nieodparte namiętność pcha ich ku sobie. Rozkwitające uczucie może jednak zniszczyć niegodna propozycja złożona przez Wulfricka. Co będzie musiał uczynić, żeby odzyskać utraconą miłość?"
Tyle słowem wstępu teraz przechodzimy do cytatów z tej jakże romantycznej książki.
Cytaty nie są zapisane w kolejności jeśli chodzi o całą historię. Są po prostu napisane raz z ostatniej raz z pierwszej strony, a innym razem ze środka.
1. "Oszołomiona i kompletnie rozkojarzona usiadła. Dwoje silnych ramion uniosło ją do góry. Zajrzała w posępne srebrzyste oczy. Dopiero po chwili uświadomiła sobie, do kogo należą te ramiona i oczy"
2. "Wiedziała co myśli. Najwyraźniej był na nią wściekły. Uważał ją za prostaczkę, niezachowywującą się, jak przystało damie."
3. "Objął ją w talii, ujął jej dłoń i poprowadził do walca. Po chwili jednak uznał, że jego pomysł nie był rozsądny. Trawnik, zwłaszcza tak nierówny jak ten okazał się nie najlepszym pakietem, a tańczenie tylko we dwoje na osobności było sprzeczne z zasadami etykiety."
4. "Przez chwilę czuła się oderwana od rzeczywistości, nie dowierzając, że to dzieje się naprawdę. To niemożliwe, by on czekał na nią."
5. "Mimo wszystko, gdyby ją pocałował, odwzajemniłaby pocałunek. Ale nie pocałował. Tylko powiedział, że coraz bardziej żałuję, że tu przyjechał."
6. "Zamknęła drzwi i rzuciła się na łóżko z głośnym szlochem. Mogła winić tylko siebie."
7. "Podał jej ramię. Nie potrafiła wymyślić żadnego pretekstu żeby odmówić, więc ujęła go pod rękę. Oczy miała jak dwie bryły lodu. Rozkoszne jak zwykle."
To na tyle mam nadzieję, że się podobają tak samo jak mi! Wpadajcie częściej. Zapraszam :-)
Dzisiaj podzielę się z wami moimi ulubionymi cytatami z książki "Niebezpieczny krok" Mary Balogh.
Nie będę wam streszczała książki, bo to bez sensu jedyne co mogę zdradzić to to co jest napisane z tyłu książki. Mianowicie: "Różni ich wszystko. Christine Derrick i Wulfrick Bedwyn to dwa przeciwieństa: ona żywiołowa i bezpośrednia, on chłodny i wyniosły. Lecz oboje czują, że nieodparte namiętność pcha ich ku sobie. Rozkwitające uczucie może jednak zniszczyć niegodna propozycja złożona przez Wulfricka. Co będzie musiał uczynić, żeby odzyskać utraconą miłość?"
Tyle słowem wstępu teraz przechodzimy do cytatów z tej jakże romantycznej książki.
Cytaty nie są zapisane w kolejności jeśli chodzi o całą historię. Są po prostu napisane raz z ostatniej raz z pierwszej strony, a innym razem ze środka.
1. "Oszołomiona i kompletnie rozkojarzona usiadła. Dwoje silnych ramion uniosło ją do góry. Zajrzała w posępne srebrzyste oczy. Dopiero po chwili uświadomiła sobie, do kogo należą te ramiona i oczy"
2. "Wiedziała co myśli. Najwyraźniej był na nią wściekły. Uważał ją za prostaczkę, niezachowywującą się, jak przystało damie."
3. "Objął ją w talii, ujął jej dłoń i poprowadził do walca. Po chwili jednak uznał, że jego pomysł nie był rozsądny. Trawnik, zwłaszcza tak nierówny jak ten okazał się nie najlepszym pakietem, a tańczenie tylko we dwoje na osobności było sprzeczne z zasadami etykiety."
4. "Przez chwilę czuła się oderwana od rzeczywistości, nie dowierzając, że to dzieje się naprawdę. To niemożliwe, by on czekał na nią."
5. "Mimo wszystko, gdyby ją pocałował, odwzajemniłaby pocałunek. Ale nie pocałował. Tylko powiedział, że coraz bardziej żałuję, że tu przyjechał."
6. "Zamknęła drzwi i rzuciła się na łóżko z głośnym szlochem. Mogła winić tylko siebie."
7. "Podał jej ramię. Nie potrafiła wymyślić żadnego pretekstu żeby odmówić, więc ujęła go pod rękę. Oczy miała jak dwie bryły lodu. Rozkoszne jak zwykle."
To na tyle mam nadzieję, że się podobają tak samo jak mi! Wpadajcie częściej. Zapraszam :-)
Kolejna podróż!
Hej kochani!
Jak już pewnie zauważyliście, że ja i mój narzeczony uwielbiamy jeździć autem.
Taka odskocznia od codziennych obowiązków sprawdza się u nas doskonale.
Mój ukochany zrobił mi niezwykle romantyczną i interesującą niespodziankę.
Pojechaliśmy nad jezioro tam gdzie on zazwyczaj jeździł z wujem w dzieciństwie. Jest tam bardzo poruszająco i oczywiście telefon szedł w ruch, a raczej aparat w telefonie.
Oto zdjęcia, które zrobiłam. Jak zwykle ponarzekam na jakość. Ostatnio mój telefon się na mnie obraził ciągle się psuje lub aparat jest zły i nie chce się wyostrzyć :-/
Może nie zauważy, że jest na zdjęciu :-) Mój ukochany :-)
A te zdjęcia zrobione przez Narzeczonego.
To na tyle z naszej podróży także zapraszam do przeczytania poprzednich postów. Mam nadzieję, że wpadacie czasem na tego bloga :-)
Jak już pewnie zauważyliście, że ja i mój narzeczony uwielbiamy jeździć autem.
Taka odskocznia od codziennych obowiązków sprawdza się u nas doskonale.
Mój ukochany zrobił mi niezwykle romantyczną i interesującą niespodziankę.
Pojechaliśmy nad jezioro tam gdzie on zazwyczaj jeździł z wujem w dzieciństwie. Jest tam bardzo poruszająco i oczywiście telefon szedł w ruch, a raczej aparat w telefonie.
Oto zdjęcia, które zrobiłam. Jak zwykle ponarzekam na jakość. Ostatnio mój telefon się na mnie obraził ciągle się psuje lub aparat jest zły i nie chce się wyostrzyć :-/
Może nie zauważy, że jest na zdjęciu :-) Mój ukochany :-)
A te zdjęcia zrobione przez Narzeczonego.
To na tyle z naszej podróży także zapraszam do przeczytania poprzednich postów. Mam nadzieję, że wpadacie czasem na tego bloga :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









