Po raz kolejny mnie nie było, ale to z przyczyn takich, iż do Polski przyleciał mój i mojego chłopaka przyjaciel, u którego byliśmy w Anglii. Byliśmy z nim już w Łodzi, a to 360 km od nas - więc podróż dosyć długa. We wtorek ( 8.11.16) byliśmy u jego babci w Bydgoszczy i wracamy do niej jeszcze jutro (11.11.16). W sobotę (12.11.16) nasz przyjaciel wraca do domu do Anglii :( Będziemy za nim tęsknić i to bardzo przez te 2 tygodnie zbliżyliśmy się do siebie całą trójką :) Chociaż mam cień nadziei, że wróci do Polski już na stałe tak jak mówił :)
Tyle na temat czemu mnie nie było.
Teraz coś co jest już w pobliżu ... Tak macie racje Zima .... brrr już na dworze zaczyna się robić zimno, a ostatnio nawet spadło kilka płateczków śniegu... Ja już jestem przygotowana na zimę :) Mam nadzieję, że wy też :)
Szaro szaro :)
Sweterek jest przy mnie codziennie :) Nie koniecznie ten ;) ,ale jakiś zawsze jest :)
Moja kolekcja pluszaków :) Pomidorek i Jabłuszko (Gang Świeżaków Biedronka)
Biały miś od taty z Francji, brązowy miś od chłopaka na walentynki :) Duży miś od byłego chłopaka na Mikołaja :).
Oto kuleczki z Anglii od przyjaciela. Są pyszne i jak wiadomo otworzyłam je tego samego dnia przy chłopakach i tyle ich widziałam :) Zjedli wszystkie :)
Ja uciekam wyprostować włosy pomalować się i znikam do chłopców :)
Trzymajcie się CIEPŁO :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz